wtorek, 27 czerwca 2017

Rowerem po parku pszczyńskim


No to gdzie się dzisiaj wybieramy skoro pogoda jest taka piękna, humor dopisuje, a człowiek chciałby troszkę "pobaraszkować" sam na sam z naturą?
Myślę, że bardzo dobrym rozwiązaniem jest  Pszczyna, a konkretnie jej zielone zaplecze, czyli ogromny park z mnóstwem atrakcji.
Kiedy w zeszłym roku, po raz pierwszy odwiedziliśmy  Pszczynę, skupiliśmy się głównie na pałacowych wnętrzach /tutaj/ - od których wręcz nie mogłam oderwać oczu. Już wtedy wiedziałam, że nasza kolejna wizyta będzie przebiegać pod hasłem "rowerem po parku pszczyńskim".
Niewiele myśląc - słowa przekuwamy w czyn. Samochód zostawiamy na miejskim parkingu, wskakujemy na nasze dwukołowce i pedałujemy do zamkowego parku, podziwiając intensywną, czerwcową zieleń.
Najpierw odwiedzamy zagrodę żubrów, w której oczywiście oprócz tych gigantycznych zwierząt, spaceruje jeszcze inna - mniejsza  menażeria.
Warto zajrzeć również do skansenu, znajdującego się na terenie zagrody, gdzie możemy stanąć oko w oko z brunatnym niedźwiedziem, żubrem lub groźnym wilkiem.
Ruszamy zatem przed siebie ...
 

Zabytkowy Park Pszczyński liczy około 156 ha i składa się z trzech różnych części.  Jego główna część to Park Zamkowy rozciągający się na powierzchni 48 ha. Powstał w 2 poł. XVIII wieku, chociaż pierwsze wzmianki o niewielkim ogrodzie warzywnym oraz zwierzyńcu pochodzą już z XVI wieku.  
Utworzony w czasie barokowej przebudowy rezydencji, nawiązywał do wieloosiowych założeń wielkiego francuskiego architekta André Le Notré, podporządkowanych dominującej bryle budowli pałacowej. Po północnej stronie zamku pszczyńskiego wytyczono trzy aleje, rozchodzące się promieniście od głównej fasady pałacu.



W połowie XIX w. zaczęto ogród zamkowy przekształcać na park krajobrazowy, tzw. angielski. Zlikwidowano wtedy m.in. główną, środkową aleję, zastępując ją rozległą polaną, otwierającą się ku nowo wybudowanym stawom na rzece Pszczynka i wzgórzom w północnej części parku. Z czasem, w przekształcanym w połowie XIX wieku parku pojawiły się wszystkie charakterystyczne dla tego typu założeń elementy: rozległe otwarcia widokowe, malownicze skupiska drzew i krzewów, liczne rozlewiska i stawy z wysepkami i łukowatymi mostkami, otwarte łąki i samotne, rozłożyste drzewa. 
Brzegi stawów i kanałów obsadzano drzewami „płaczącymi”, ze zwisającymi tuż nad wodą konarami i gałązkami. Są tu liczne wspaniałe i potężne dęby szypułkowe, kasztanowce, cisy, wyróżniające się prostym, wysokim pniem sosny wejmutki, lipy drobnolistne, jesiony, okazałe graby, buki zwyczajne i czerwone, wiązy, modrzewie, świerki srebrzyste, brzozy, klony i platany, a także wierzby i tulipanowce. 
Wśród wielu ciekawych krzewów na uwagę zasługują niesamowite okazy rododendronów oraz azalii.
Niestety, z początkiem czerwca większość tych wspaniałych roślin już przekwitła i nie mogliśmy nimi nacieszyć oka.



Prawda, że park pszczyński jest uroczy? Jeśli lubicie wycieczki piesze lub rowerowe powinniście koniecznie odwiedzić to fantastyczne miejsce. 
Tutaj każdy znajdzie coś dla siebie. Wnętrza pałacowe oferują bogactwo wrażeń artystycznych i wizualnych, a przeniesienie się w strefę zieloną parku sprawi, że  duch i ciało na pewno się  zregenerują:)


Przesyłam do Was moc wakacyjnych pozdrowień, 
radości życia oraz  nieustannie świecących
promyków czerwcowego  słoneczka:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...