czwartek, 4 lipca 2019

Przełom maja i czerwca w moim ogrodzie

“Jeżeli masz ogród i bibliotekę - to masz wszystko, czego ci potrzeba.” 
B. Jones




Ja mam ogród i skromną biblioteczkę - więc nie ukrywam, że jestem ogromną szczęściarą i tak też się czuję:) Uwielbiam moment kiedy w "królestwie roślin" sięgam po książkę i  przy akompaniamencie wszelkiego ptactwa latającego zatapiam się w lekturze. 
Wtedy w zasadzie mam wszystko czego w danej chwili do szczęścia mi potrzeba:)  
Nie chcę rozpisywać się nad przewagą maja nad czerwcem lub wiosny nad jesienią, ponieważ każda pora roku niesie ze sobą  inne, jedyne w swoim rodzaju atrakcje - jednak dla mnie czerwiec jest zdecydowanie numerem jeden. To właśnie w tym miesiącu rośliny osiągają  apogeum swoich możliwości. 
Dzisiaj będzie mało treści /co w moim przypadku jest raczej rzadkością/ - a bardzo dużo zieleni:) Zapraszam Was do naszego przydomowego ogrodu, który w okresie wiosenno-letnim staje się praktycznie naszym drugim domem:):):) 



Spokojnie - to nie jest martwy kot. To tylko popołudniowa drzemka:)

Szef kurnika:)

"Wczoraj gdy ktoś wypowiedział Twoje imię przy mnie głośno,
tak mi było gdyby róża przez otwarte wpadła okno.
Dziś kiedy jesteśmy razem, odwróciłam wzrok ku ścianie.
Róża? jak wygląda róża czy to kwiat, a może kamień?" 


W. Szymborska



Jesienią zupełnie ścięta katalpa - bez żadnej ingerencji uformowała się w kształt serca:)


 Oset, który nie wiadomo skąd się wziął w szczelinie kostki brukowej rośnie sobie w najlepsze:)


Altana to był strzał w dziesiątkę:)
 



Przesyłam do Was moc wakacyjnych serdeczności
prosto z naszego kolorowego ogrodu:):):) 
 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...