czwartek, 15 grudnia 2016

Stari Grad oraz Jelsa - miasteczka na wyspie Hvar


Kontynuując naszą wycieczkę po urokliwej wyspie Hvar, o której po raz pierwszy pisałam tutaj -  dzisiaj chciałabym zabrać Was do dwóch innych, równie klimatycznych  miasteczek. 
Zaczynamy od miasta Stari Grad, gdzie po opuszczeniu samochodu naszym oczom ukazuje się bardzo swojska scena z udziałem dość energicznej i charyzmatycznej mieszkanki, która na każdym kroku ustawia do pionu robotników kładących płytki chodnikowe na jednej z bocznych ulic:)

 


Stari Grad to historyczne miasto położone w północno-zachodniej części wyspy Hvar, nazywane również starożytnym Faros
Stare miasto znajduje się w głębokiej zatoce, a ze względu na swoją malowniczą okolicę, jest idealnym miejscem na długie spacery i dobrą bazą wypadową, żeby zwiedzić najciekawsze wyspy Adriatyku. Miasto posiada wiele pięknych plaż, gdzie można się opalać, pływać lub po prostu relaksować się w cieniu stuletnich sosen.
My wybieramy opcję spacerową pośród starych domów z kamienia i wybrukowanych, wyślizganych ulic.
Stara część miasta zachowała tradycyjny styl architektury i jako taka ma wyjątkową wartość turystyczną, ale dzięki adaptacjom kamiennych domów gospodarze oferują nowoczesne zakwaterowanie z zachowaniem ducha dawnych czasów. To niezwykle udane połączenie tradycji z nowoczesnością.










Kiedy docieramy do portu, w naszych uszach rozbrzmiewają dźwięki dalmatyńskich melodii, płynące z głośników ustawionych wzdłuż nadmorskiej promenady, a na małym placyku ustawione są stoliczki na których mieszkańcy miasta prezentują swoje lokalne wyroby.  No i oczywiście nie może zabraknąć wszędobylskiego zapachu lawendy, roznoszącego się w powietrzu.
Ależ  sympatycznie i miło. Stari Grad robi na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Nie ma tutaj tłumu turystów i bez zbędnego przepychania można wczuć się w sielską atmosferę miasta.









Niedaleko nadmorskiej promenady znajduje się najciekawszy zabytek miasta Tvrdalj - ufortyfikowana rezydencja Petara Hektorovicia /1487-1572/, renesansowego chorwackiego poety. Budowę tego mistycznego pałacu rozpoczęto w 1520 r. Oprócz ocienionego drzewami ogrodu urzeka uroczy stawik rybny, którego kamienna niecka wypełnia cały dziedziniec z krużgankami. Nic dziwnego, skoro najbardziej znana sielanka poety zatytułowana jest "Rybackie rozmowy przy poławianiu ryb". Na ścianach wokół sadzawki są inskrypcje z fragmentami utworów Hektorovicia.
















W drodze powrotnej trafia nam się nie lada okazja. Jeden z mieszkańców miasta zaprasza nas do swojej starej piwnicy z winami. Miejsce to jest niezwykle klimatyczne. Na ścianach wiszą obrazki przedstawiające historię winnicy oraz uliczki i zakamarki  Stari Grad.

 


Nietrudno o dobre wino skoro na całej wyspie rozciągają się ogromne połacie winnic 



Jelsa to kolejne urokliwe miasteczko do którego wstępujemy po drodze. Położone jest na północnym wybrzeżu pachnącej ziołami i lawendą wyspy Hvar. Ulokowane nad portem, wokół którego toczy się życie mieszkańców oraz odwiedzających go turystów. Ma typowo wiejsko-rybacki charakter z malowniczymi kościółkami oraz uliczkami. Miasto jest świetną bazą wypadową w głąb wyspy, a miłośnicy rowerów będą zachwyceni tą okolicą.
W sezonie turystycznym do Jelsy przypływają statki turystyczne  w ramach rejsu o nazwie "fish picnic". Kilka razy brałam udział w tym  rozrywkowym, wakacyjnym przedsięwzięciu, ale najmilej wspominam fish picnic,  o którym pisałam tutaj
Każdemu kto znajdzie się w okolicy Makarskiej - w ciemno polecam rejs statkiem o nazwie Makarski Jadran.  Rewelacyjna i bardzo otwarta na turystów obsługa stateczku zapewni Wam niezapomniane przeżycia w postaci śpiewu we wszystkich językach świata oraz ognistych tańców. Kiedy rejs dobiegł już końca - ludzie w ogóle nie chcieli opuszczać tej imprezowej łajby. 



 
Ośmiokątny Kościół św. Jana



Kiedy słoneczko chyli się ku zachodowi nasza całodniowa wycieczka po wyspie Hvar dobiega już końca. Wsiadamy na  prom i  w promieniach zachodzącego słońca przeprawiamy się z powrotem na drugą stronę. 
Po całodziennym rejsie, do rodzimych portów wracają również statki z turystami. 
To był bardzo długi, ale przede wszystkim miły dzień - pełen pozytywnych doznań i wrażeń wizualno-estetyczno-zapachowych. 
A jeśli ktokolwiek z Was wybiera się do Chorwacji - niech koniecznie odwiedzi tę piękną wyspę, na której intensywne odgłosy cykad mieszają się z cudownym zapachem lawendy:)


Chorwacja - wyspa Hvar, wrzesień 2016

28 komentarzy:

  1. Dziękuję Marysiu za tę cudowną, letnią i pachnącą lawendą podróż:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Białe mury przystrojone pnączami, kamienne uliczki, łodzie, woda...wszystko zachęca do spaceru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego Chorwacja potrafi zaczarować każdego kto do niej pojechał chociaż raz:)
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  3. Uwielbiam miasteczka w Chorwacji z domami z kamienia i spacer jego uliczkami, to sama przyjemność. Byłam na Hvarze i płynęłam statkiem z Makarskiej. Nazwy nie pamiętam, ale też były śpiewy i tańce na nim. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj w klubie miłośników Chorwacji:)
      Szkoda tylko, że wkrada się tam coraz większa komercja i ilość zaczyna być ważniejsza niż jakość.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Jak pięknie. Mogłabym godzinami patrzeć na te zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię wracać do tych ciepłych i słonecznych zdjęć, które w zimowe i długie wieczory rozgrzewają wirtualnie wyobraźnię:)
      Pozdrawiam ciepło:)

      Usuń
  5. Oj kusisz Marysiu tym chorwackim ciepełkiem, kiedy u nas mróz i śnieg za oknem:)
    Byłem w Stari Grad. Rzeczywiście jest to piękne, klimatyczne i urokliwe miasteczko.
    Chętnie powróciłbym tam raz jeszcze, chociażby ze względu na te bałkańskie melodie płynące z głośników:)
    Pozdrawiam.
    Marek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałabym nic przeciwko temu, żeby również raz jeszcze odwiedzić Stari Grad,
      w którym naprawdę można poczuć bałkańskiego ducha:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  6. Nawet nie wiesz jak mi potrzeba w te grudniowe zimowe dni takich widoków:) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż - chyba każdy z nas tęskni teraz za ciepełkiem:)

      Usuń
  7. Zaraz po Świętach mogłyby być wakaaacje :-) Twój blog zostawił w tyle wszystkie przewodniki turystyczne. Buziaki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie miałabym nic przeciwko przyspieszonym wakacjom:)
      Dziękuję Ci za miłe słowa i przesyłam moc serdeczności:)

      Usuń
  8. Kolejne urocze miejsca pokazałaś, takie klimatyczne. Ostatnio mam ogromny "odpał" na lawende i postanowiłam w 2017 roku odwiedzić taką udawaną Prowansję, mianowicie pola lawendowe w Yorkshire w Anglii. I tak z ciekawości zapytam, czy Twój młodszy syn wie, co oznacza gest, który pokazał ;)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lawenda od jakiegoś czasu stała się moją ulubioną krzewinką w ogrodzie i sadzę ją w każdym możliwym i wolnym miejscu, a jesienią dekoruję nią dom.
      Gest mojego syna w kształcie litery V oznacza Victorię, czyli zwycięstwo.
      Tak mi się przynajmniej wydaje.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  9. Wspaniałe zdjęcia! Nabrałam ochoty na wycieczkę po wyspie Hvar. Każde miasteczko to perełka. I jeszcze zapytam, czy zauważyłaś tam jakieś nastroje separatystyczne, czy to jakiś dowcip (a propos napisu "Slobodna Dalmacija")?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hvar to bardzo sympatyczna i klimatyczna wyspa, szczególnie jeśli podróżuje się po niej własnym samochodem. W każdym momencie można się zatrzymać i pozachwycać jej zapachem oraz melodią cykad wygrywaną w każdym miejscu.
      Dalmacja jest bardzo bezpieczna. W przeciągu 4 lat jestem tutaj po raz trzeci i nigdzie /nawet w największych miastach/ nie zauważyłam żadnych nastroi separatystycznych. Oby ten stan trwał wiecznie.
      Pozdrawiam Cię serdecznie i zachęcam do odwiedzenia ślicznej Chorwacji:)

      Usuń
  10. Piękny rejs, piękny spacer po pięknych miejscach, i chociaż za oknem mam minusową temperaturę, to w sercu czuję lato. Buziaki.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Celu i cieszę się, że dzięki moim zdjęciom - dotarły do Ciebie promyczki chorwackiego słoneczka.
      Przesyłam serdeczności:)

      Usuń
  11. Urocze miasteczka, piękna wyspa. Zazdroszczę udanego rejsu.
    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam Cię do odwiedzenia tej wyspy.
      Również przesyłam ciepłe pozdrowienia z zimowych Jerzmanowic:)

      Usuń
  12. Piękna fotorelacja z Twojej fantastycznej podróży !!
    Zdrowych i radosnych Świąt !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Elu i również Tobie przesyłam moc serdeczności:)

      Usuń
  13. Słyszałam, że ta wyspa jest piekna. Jak starczy nam czasu to i tam zawitamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyspa jest przepiękna, ale drogi dosyć kręte i niezbyt dobre.
      Na jej zwiedzenie musisz przeznaczyć co najmniej cały dzień, a jeśli masz więcej czasu to i kilka dni będzie tam co robić:)

      Usuń
  14. Z ta winną piwniczką to Wam się udało ;), Stari Grad piękny bez dwóch zdań ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta piwniczka z winem to rzeczywiście był taki fajny akcent.
      Bez dwóch zdań Hvar jest w czołówce najpiękniejszych chorwackich wysp.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...