poniedziałek, 22 maja 2017

Majowy ogród u państwa Kapiasów w Goczałkowicach

 "Założyć ogród to uwierzyć w jutro"
Audrey Hepburn


Absolutnie zgadzam się z powyższym cytatem i osobiście uważam, że pielęgnacja ogrodu to chyba jeden z lepszych elementów terapii, jaki sami sobie możemy zafundować. 
Sadzisz roślinki, pielęgnujesz, nawozisz, podlewasz i cały czas czekasz na upragnione efekty tych wszystkich zabiegów. Wiadomo - czasem lepsze, czasem niestety gorsze /szczególnie po tegorocznych, wiosennych przymrozkach/.
Ale ... ogród tak bardzo pochłania nasz czas i energię, że najzwyczajniej w świecie zaczynamy chociaż na chwilkę zapominać o problemach i kłopotach, przenosząc się  do świata roślin oraz zwierząt.
Kiedy ja na przykład wpadam w mój "rabatkowy szał" - czas płynie na zupełnie innych obrotach.
Czy Wy również doświadczacie czegoś takiego?
Patrząc na dosyć sporawe rozmiary Ogrodu Kapiasów przypuszczam , że jego właściciele cały czas są w "ogrodniczym transie":) 
Bardzo się cieszę, że w końcu tutaj dotarłam i mogę "na żywo" delektować się otoczeniem, które do tej pory podziwiałam tylko wirtualnie na Waszych blogach. 
Okazją do tej niespodziewanej wizyty jest  rowerowa wycieczka po parku pszczyńskim, a w drodze powrotnej korzystając z okazji, wstępujemy do tej oazy zieleni i chciałoby się rzec spokoju. Z tym spokojem  jest troszkę gorzej. Szczerze mówiąc nie spodziewałam się aż tak dużej ilości ludzi, ale patrząc na bardzo bogatą ofertę  szkółki, w skład której wchodzą m.in. restauracja, sklep ogrodniczy, no i oczywiście ogromny teren z różnymi gatunkami przepięknie kwitnących roślin - moje zdziwienie ustępuje miejsca pełnemu zrozumieniu tej sytuacji.


Ogrody Kapiasa położone są na obrzeżach Goczałkowic-Zdroju, a swoją historią sięgają do roku 1979, kiedy to właściciel Bronisław Kapias postanowił podzielić się swoją pasją z innymi ludźmi. 
Na niewielkim niegdyś skrawku  ziemi zaczął sadzić rośliny. Obecnie ogrody prezentują niezwykle bogatą ofertę przyrodniczą. Znajdują się tutaj przepiękne okazy drzew, krzewów oraz kwiatów, które w połączeniu z ciekawą architekturą ogrodową tworzą niezwykle malownicze miejsce.
Do zwiedzenia udostępnione są dwa ogrody: stary oraz nowy. 
My odwiedziliśmy nowy, składający się z kilku ogrodów tematycznych, tj. Wiejski, Angielski, Japoński, Zachodzącego Słońca, Zimowy.

Wstęp do ogrodów jest bezpłatny.

A teraz koniec już mojej gadaniny i  zapraszam Was na spacer po tej kwitnącej, zielonej oazie - wśród której  wybrałam swoich dwóch faworytów. 
Ciekawa jestem również Waszej opinii,  w którym ogrodzie czulibyście się najlepiej?

Chyba zmontuję u siebie w ogrodzie taki domek dla owadów:)
Ja wybrałam prostsze rozwiązanie:)
Bardzo podoba mi się styl i klasa angielskich ogrodów
Te wszystkie przejścia, murki z cegły oraz mieszane rabaty dodają mu tajemniczości
Białe meble ogrodowe może i nie są praktyczne, ale pięknie się prezentują:)
Uwielbiam domy z czerwonej, starej cegły z białymi dodatkami
Czuję się jak Alicja w Krainie Czarów:)
Oryginalny uchwyt na węża ogrodowego - kupuję ten pomysł
Ogrody japońskie to nie za bardzo moje klimaty
Ogród w stylu skandynawskim również średnio do mnie przemawia:)
Jak najbardziej - jestem za:)

Sztuka iluzji, czyli tajemnicza aleja z lustrem:)
Pięknie prowadzone drzewo, tworzy malowniczy parawan
Jak najbardziej odpowiada mi klimacik babcinych czasów:)
Miło jest posłuchać "na żywo" rechotu żab

Jak wcześniej wspomniałam, po "obejściu" tego gigantycznego terenu - wyłoniłam swoich dwóch, a nawet trzech faworytów, którzy według mnie spełniają wszystkie kryteria w kategorii ogrodów doskonałych. 
W związku z tym, że jestem romantyczką mieszkającą na wsi - mój wybór jest dość oczywisty. Najlepiej czułabym się w ogrodach: romantycznym, wiejskim oraz angielskim, ze wszystkimi jego zakrętasami, zawijasami, mieszanymi rabatami, figurkami ogrodowymi i ceglanymi murkami. 
A czy Wy również dokonaliście już swojego wyboru?


Na nadchodzący tydzień
przesyłam do Was promienie słoneczka,
oby powodów do  radości i uśmiechu nigdy nie zabrakło:)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...