poniedziałek, 15 maja 2017

Pałac w Pławniowicach - romantyzm połączony z dużą ilością zieleni.


Moi Drodzy zastanawiam się nad tym, czy w dzisiejszym poście  w ogóle powinnam zamieszczać jakiekolwiek słowo pisane, czy też zamilknąć i pozwolić przemówić zdjęciom, na których moim zdaniem znajduje się jeden z piękniejszych polskich pałaców.  
Nigdy nie przypuszczałam, że w tej niepozornej, małej śląskiej miejscowości znajduje się taka perełka architektoniczna.
Pławniowice  położone są niedaleko Gliwic, przy autostradzie A-4 i przyciągają wielu przyjezdnych Zespołem Pałacowo-Parkowym pochodzącym z końca XIX wieku.
Pałac może i nie jest wiekowy, ale naprawdę robi ogromne wrażenie. 
Jedyną rzeczą która bardzo mnie rozczarowała po przyjeździe w to miejsce jest fakt, że wnętrza pałacowe są udostępnione dla zwiedzających tylko i wyłącznie w niedziele o godz. 16.00. 
W związku z tym, że do dyspozycji mamy fantastyczny park z kwitnącymi akurat magnoliami - ja oczywiście muszę się jakoś wyżyć fotografując pałac ze wszystkich możliwych stron oraz perspektyw.
Parking samochodowy znajduje się tuż obok głównego wejścia, a przy nim stoją śliczne prywatne domki z czerwonej cegły, zadbane ogródki przydomowe oraz wiejska menażeria w postaci: kur, kogutów i pasących się kucyków.


Pierwszą wzmiankę o tej polskiej wsi datuje się już w 1317 r., ale jej ranga wzrosła w momencie, kiedy dobra pławniowickie w 1737 r. zakupił Jan Paweł II von Stechow - pierwszy starosta powiatu gliwicko-toszeckiego.
W roku 1798 majątek przejmuje hrabia Karol Franciszek von Ballestrem i w zasadzie do roku 1945 pałac pozostaje w rękach tej rodziny. Kiedy do Pławniowic wkracza Armia Czerwona, ostatni z rodu Ballestremów zmuszony jest do opuszczenia Pławniowic, a po wojnie obiekt przekazany zostaje do dyspozycji władz kościelnych?
Obecnie Zespół Pałacowo-Parkowy jest własnością diecezji Gliwickiej. 
W pałacu znajdują się pokoje noclegowe, kaplica, sala konferencyjna, odbywają się tutaj liczne zjazdy oraz kongresy. 
Dziedziniec jest wymarzonym miejscem do urządzania koncertów plenerowych.





Pałac otoczony jest rozległym ok. 3,5 ha parkiem z pięknymi unikalnymi okazami drzew, krzewów oraz lasów.
W pobliżu znajduje się duży zalew powstały jako wyrobisko popiaskowe. 
W strukturze przestrzennej ogrodu  można wyróżnić dziedziniec zewnętrzny z centralnym punktem kamiennym, okrągłym basenem fontanny, wokół której biegnie droga dojazdowa do pałacu. Wokół dziedzińca na trawniku rosną: magnolie, sosny, klony, miłorzęby, świerki.
Na dziedzińcu wewnętrznym znajduje się fontanna z posągiem Matki Boskiej z Dzieciątkiem, na przeciwko - miejsce podium zajmuje popiersie protoplasty rodu Angelus Ballestrero. 
Z tej strony pałacu na piętrowych skarpach   rosną: azalie, bluszcze, rododendrony, jaśminowce, jałowce, trzmieliny, migdałki, dzwonki oraz wiele, wiele innych roślin sezonowych.



Przechadzając się po parkowych alejkach, odnosi się wrażenie, że głównym zamierzeniem architekta projektującego ten ogród, było podkreślenie jego atrakcyjności, w zależności od zmieniających się pór roku oraz perspektywy z jakiej na niego patrzymy. 
Z każdego miejsca w jakimkolwiek się znajdziemy - ogród prezentuje się niezwykle elegancko i bardzo romantycznie.
Szczerze mówiąc nie bardzo miałam ochotę na dobrowolne opuszczanie tego klimatycznego miejsca:)



Czy podobał Wam się spacerek po pałacowym ogrodzie? Być może nieskromnie to zabrzmi, ale jestem prawie w 100% przekonana, że udało mi się Was zachęcić do odwiedzenia tego nastrojowego i romantycznego miejsca:)


Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze 
i życzę Wam  cudownego, słonecznego tygodnia, 
pełnego miłych wrażeń:)

50 komentarzy:

  1. Jest niezwykły!
    Nie wiem czy byłaś kiedykolwiek nad Loarą, ale ten pałac wygląda jakby był żywcem stamtąd przeniesiony:)
    Pozdrawiam:)
    Marta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie sobie pomyślałam, gdy spojrzałam na ten pałac.
      Nad Loarą niestety nie byłam, chociaż nie ukrywam, że bardzo bym chciała.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Byłam w tamtym roku w Gliwicach i Pani z informacji turystycznej bardzo zachwalala ten obiekt. Niestety już do domu musieliśmy wracać. Ale nic straconego, ja na Śląsk kocham jeździć i kilka kopalni jest tam jeszcze do odkrycia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnimi czasy również obrałam kierunek Śląsk, a w czasie ostatniego weekendu byłam w Pszczynie. Jeździliśmy na rowerach po parku, który jest naprawdę dość spory, a potem zaliczyliśmy ogrody Kapiasów w Goczałkowicach. Przepiękne miejsce.
      Pamiętaj, że wnętrze pałacu w Pławniowicach możesz zwiedzać tylko i wyłącznie w niedziele.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  3. Masz rację - pałac jest po prostu przepiękny.
    No i ten park z kwitnącymi kwiatami dopełniają całości.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Kwitnące magnolie zrobiły swoje:)

      Usuń
  4. Okolica urocza, a pałac rzeczywiście EFEKTOWNY!!
    Tyle razy byłam w pobliżu i nie wiedziałam nawet, że takie cudo istnieje. A Świerklaniec znasz? Na pewno znasz... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam Świerklańca i przyznam Ci się szczerze, że nawet nie za bardzo wiedziałam o istnieniu tej miejscowości. Wczoraj sprawdziłam na internecie. Pałac bardzo ładny, ale patrząc na zdjęcia archiwalne kiedyś była to prawdziwa perełka.
      Dziękuję za podpowiedź. Zapisałam na "twardym dysku" i pewnie również go odwiedzimy.
      W końcu to tylko godzina jazdy ode mnie.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  5. Zdecydowanie zachęciłaś. Bardzo czarujące miejsce. Kocham ogrody, to tym bardziej mi ono odpowiada. Śliczne zdjęcia. Pozdrowionka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz zieloności to zapraszam Cię również na kolejny post.
      Będzie o ogrodach Kapias w Pszczynie:)
      Również serdeczności przesyłam:)

      Usuń
  6. Pałac z dużą ilością wieżyczek wygląda bardzo ładnie.
    I do tego magnolie, ładny park - to był bardzo miły spacer.
    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obiekt jest naprawdę imponujący. Polecam Ci szczerze.
      A park dopełnia całości.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  7. mimo moich bardzo bliskich zwiazkow z SLaskiem i troche Gliwicami ten zespol palacowy poznalam dzieki ....blogom
    niewatpliwie malo rozreklamowany ,za malo

    co do domkow z cegly i przybytku w postaci kur, golebi i krolikow... niestety mi kojarrzy sie z bieda , familokami i "elementem" tam zamieszkujacym, byc moze dosc stereotypowo i moze krzywdzaco dla mieszkancow Plawniowic, ale takie moje doswiadczenie

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem Ślązaczką i określenie element w stosunku do ogółu uważam za obraźliwy. Familoki są to domy wybudowane przez właścicieli kopalni lub hut dla swoich pracowników. W czasach kiedy powstawały prezentowały wysoki standard jak na tamte czasy, gdzie większość korzystała z toalety w postaci latryny lub jeszcze gorzej to te domy miały bieżącą wodę i ubikacje. Prócz tego wrzucanie wszystkich do jednego worka jest nie na miejscu. Pozdrawiam Ślązaczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu i Ślązaczko:)
      Szczerze mówiąc nie bardzo jestem zaznajomiona z klimatem i kulturą Śląska, ale rację muszę przyznać Wam obu. Pewnie te domki z czerwonej cegły kojarzą się z familokami i panującą kiedyś biedą, ale z drugiej strony - te domy są obecnie bardzo zadbane i ładne. Chyba nie miałabym nic przeciwko temu, żeby zamieszkać w takim domku z czerwonej cegły, z białymi okiennicami.
      Pod warunkiem, że w mojej, rodzinnej miejscowości:)
      A swoją drogą - nie przypuszczałam, że Śląsk kryje aż tak wiele atrakcji.
      Pozdrawiam Was dziewczyny serdecznie:)

      Usuń
    2. Ku wyjasnieniu- napisalam ze moje doswiadczenie narzuca mi stereotypy i ze byc moze jest to krzywdzace
      a przez co
      w moim odczuciu to nie jest wrzucanie wszystkiego do jednego wora




      Usuń
    3. Perla architektury familokow jest Nikiszowiec , dzielnica Katowic
      mysle ze warto tam zajrzec

      mnie nadal nie zachwyca, ale wiem ze innych tak

      Usuń
  9. Faktycznie, zdjęcia doskonale oddają piękno tego miejsca i ogrodu. Można chyba tylko pogratulować temu, kto go zaprojektował. I Tobie, za ten wspaniały post :). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo Patrycjo:)
      Patrząc na ten pałac trudno uwierzyć, że jest on w miarę młody.
      Twórcą tego uroczego kompleksu jest architekt Konstanty Heidenreich.
      Zaprojektował on również pałace w Tułowicach i Tworkowie i wiele, wiele innych.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  10. Mnie nie musisz Mario zachęcać. Byłam tam okalający pałac park i mnie się spodobał. A sam pałac jest przepiękny.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To sama najlepiej wiesz o czym mówię i rozumiesz moje zachwyty nad tą budowlą:)
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  11. Witaj !
    Faktycznie, cudne miejsce znalazłaś, pałac godny odwiedzenia.
    Romantyczne Wasze fotki rodzinne:)
    Pozdrawiam mile na nowy, udany tydzień:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo:)
      O tym pałacu dowiedziałam się zupełnie przypadkowo, a kiedy zobaczyłam go w internecie wiedziałam, że muszę tutaj zajrzeć.
      Pozdrawiam serdecznie i wiosennie:)

      Usuń
  12. Mnie też ten pałac oczarował i też nie udało mi się go zwiedzić. Nie byłam w okresie kwitnienia magnolii, a to była dodatkowa, z pewnością, atrakcja dla Was. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewątpliwie kwitnące magnolie dodają temu miejscu uroku, ale przypuszczam, że nawet bez nich sam budynek również by mnie zachwycił.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  13. Piękny pałacyk. Zastanawia mnie jak to jest ? że niektóre pałace potrafią tak wyglądać a inne to istna ruina ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypuszczam, że to po prostu kwestia kasy i inwestowania w dany obiekt.
      Wielka szkoda, że u nas marnuje się i niszczeje tak wiele pięknych i zabytkowych budowli.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  14. Mam to szczęście, że mieszkam blisko, więc i bywam dość często. Ogród o tej porze doku chyba faktycznie najładniejszy, jeszcze polecam jesienny pobyt. Jeśli nie widziałaś wnętrz polecam stronę www.palac.plawniowice.pl i zakładkę wirtualne zwiedzanie. Obejrzysz wszystko dokładniej, niż będąc na miejscu. Wiem, że to tylko namiastka, ale ta wirtualna wycieczka naprawdę jest wysokiej jakości. Obejrzyj kaplicę , bibliotekę czy salę koncertową. Jest na czym wzrok zawiesić.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypuszczam, że znasz ten zamek pewnie na wylot:)
      Dziękuję za poleconą przez Ciebie stronkę i chętnie pospaceruję wirtualnie.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  15. Pałac w połączeniu z magnoliami to rajski widok. Zdjęcia są przepiękne, widać, że nadreptałaś się dookoła, ale miałam okazję zobaczyć ten cudowny obiekt ze wszystkich stron.
    Szkoda, że ja mam trochę daleko.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nadreptałam, nadreptałam. Okrążyłam go chyba ze dwa razy i ciągle było mi mało.
      Mój małżonek nie mógł mnie stamtąd wyciągnąć:)
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  16. Piękny pałac i piękny park :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Proszę, pozwól Mario, że tutaj odpowiem na komentarz skierowany do mnie na innym blogu. Zacytuję jego treść, aby było wiadomo o co chodzi;
    "Do Aisab:
    Basiu, u mnie na blogu napisałaś takie oto słowa:

    "Szkoda, że ja tak nie mogę podróżować, a tez bym bardzo chciała zwiedzać w realu, nie tylko w necie; fajnie masz, że możesz sobie tak podróżować; dzielisz się tymi wrażeniami z innymi i dobrze, bo zatrzymujesz te chwile na stałe".
    Ja jestem szczera i wierzę również w szczerość intencji moich gości. Chyba jednak nie wszystkich.

    Nie wiem doprawdy, w jakim celu umieszczasz na moim blogu takie wydawałoby się miłe komentarze, a na innym z kolei blogu /u Leszka/ nazywasz mnie manipulantką. Bardzo nieładnie. Przyznać muszę, że jestem bardzo zniesmaczona Twoją dwulicowością.
    Nie rozumiem Twoich dziwnych "podchodów" i zastanów się raczej, czy aby Ty sama nie uprawiasz w tym momencie "sztuki manipulacji" względem mojej osoby.
    Myślę, że tyle miałam państwu do powiedzenia. Zdaję sobie również sprawę z tego, że moje komentarze nie pozostaną bez echa, ale ja już nie zamierzam więcej wypowiadać się na tym bardzo specyficznym i zaszufladkowanym blogu".

    Moje intencje były jak najbardziej szczere. Jestem prostą kobietą, doświadczoną życiem i nie w głowie mi zabawa w podchody. Naprawdę, też bym tak chciała jak Ty podróżować, zwiedzać, a potem dzielić się tym z innymi. Duch ochoczy lecz ciało słabe. Mnie nie przeszkadza ani też nie czepiam się [szkaluję] cudzego wyznania. Szanuję prawo każdego do wolnej woli czyli przynależności do kościoła, jaki sobie obiera, bądź jest ateistą. Natomiast tego samego oczekuję od innych. Jeśli będziesz oczerniać KK, to będę reagować. Nazywam to prowokacją, wymądrzaniem się, zarozumiałością i pychą. Jednak nie pozwolę szkalować swej wiary. Na tym blogu, który uznajesz za "zaszufladkowany", zwróciłam uwagę Leszkowi, że to jedynie nasze przypuszczenie, wszak my nie znamy intencji drugiej osoby. My oceniamy [wysuwamy wnioski] w oparciu o słowa i czyny, zaś Bóg patrzy w serce człowieka.
    W jakim celu miałabym stosować sztukę manipulacji wobec Twojej osoby??? Mnie naprawdę nie obchodzi do jakiego kościoła Ty należysz, ani czy jesteś wierząca lub nie. Mój szwagier był [nie żyje] Ewangelikiem i nigdy przenigdy nie spieraliśmy się na temat wiary. Pełny szacunek z obu stron.
    Nie mam też powodu aby być dwulicową. Nie podoba mi się Twój stosunek do wiary katolickiej, lecz to nie stoi w sprzeczności z podziwianiem wrażeń z wojaży. Też bym tak chciała - czy to jest dwulicowość? Dlaczego więc mnie obrażasz?
    A co do tematu tej notki, to oprócz pałacu w Pławniowicach poleciłabym Ci jeszcze zamek w Lublińcu oraz pałac w Czarnym Lesie gm. Woźniki - to moje rodzinne tereny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wszystkie cytaty i pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  18. Marysiu przepiękne są Twoje zdjęcia, a pałac wygląda iście po królewsku.
    Jednak Polska w niczym nie ustępuje innym europejskim krajom, jeśli chodzi o przepiękne zamki i pałace.
    Pozdrawiam serdecznie:)
    Krzysztof.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Był taki czas - durny i chmurny, kiedy nie doceniałam walorów naszej Ojczyzny.
      Wiadomo, człowiek młody, pełen wrażeń, to i zabytki schodziły raczej na plan dalszy.
      Wiek dojrzały powoduje to, że zaczynamy postrzegać życie z troszeczkę innej perspektywy i doceniać to, co kiedyś było nam zupełnie obojętne.
      Pozdrawiam serdecznie Krzysztofie:)

      Usuń
  19. Marysiu kochana, sprawilas mi ogromna przyjemnosc ta wycieczka po mojej rodzinnej ziemi. Jestem Gliwiczanka, Plawniowice znam, gdyz w czasach mojej pierwszej mlodosci jezioro plawniowickie bylo niejako moim letnim domem :) Te sliczne fotografie przypomnialy mi, ze tam sa moje korzenie, na tej przeslicznej ziemi slaskiej. DZIEKUJE Ci Marys za te pelna nostalgii wycieczke.
    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alenko bardzo się cieszę, że mogłam Cię zabrać do miejsc Twojego dzieciństwa:)
      Ja ostatnimi czasy również zaczynam odkrywać atrakcje Śląska i okolic.
      Muszę przyznać, że jestem bardzo mile zaskoczona.
      Przesyłam serdeczności:)

      Usuń
  20. Ależ człowiek był głupi, kiedy miał na wyciągniecie ręki takie "okazy" :(.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz co straciłaś:)
      Ale wszystko przecież jest do nadrobienia:)
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  21. Zachwycające miejsce:))bardzo ładne zdjęcia:))miło mi z Tobą zwiedzać:))pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Reniu za Twoje miłe słowa i zapraszam do odkrywania razem ze mną miejsc bardziej oraz mniej znanych.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  22. Znam i bywałam kilka razy. Ostatnio w maju w ubiegłym roku. Jeszcze z Córką... Nie opublikowałam zdjęć, nie zdążyłam, potem nie chciałam... O mały włos droga Mario spotkałybyśmy się w tam w tym roku -ja z Tobą... Ale nie pojechaliśmy, wspomnienia są zbyt jeszcze bolesne...
    Miejsce przepiękne. Byłam także jesienią i pokazywałam pałac na blogu. Ja mam "rzut beretem" do Pławniowic. To jest naprawdę istna perełka.
    Pozdrawiam Cię baaardzo ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale rozumiem Twoją chwilową niechęć do odwiedzenia Pławniowic.
      Zastanawiam się nad tym Basiu, czy spotykając się kiedyś przypadkiem rozpoznałybyśmy siebie?:)
      Myślę, że tak.
      Przesyłam serdeczne pozdrowienia:)

      Usuń
    2. Wyglądam tak jak na zdjęciach :)
      Miłego weekendu.

      Usuń
  23. Piękny ten pałac, wieżyczki są po prostu genialne. Tyle tam zieleni, pewnie w słońcu musi być tam cudownie. A Magnolie uwielbiam!
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam zachwycona tym pałacem.
      Troszkę żałuję, że nie było słoneczka, ale i tak bardzo mi się tam podobało.
      Czułam się jak księżniczka:)
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  24. Urokliwe miejsce Mario, no i te magnolie takie dostojne, a jednocześnie delikatne... Tyle pięknych zakątków skrywa ta nasza Ziemia, życia nie starczy, aby je wszystkie zobaczyć na własne oczy
    Serdecznie Ciebie kochana pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda Olimpio. W naszym ziemskim życiu nie jesteśmy w stanie "ogarnąć" wszystkich atrakcji naszego, cudownego i pięknego świata, ale przecież życie wieczne dopiero przed nami:)
      Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...