środa, 19 kwietnia 2017

Moja nowa - stara kuchnia

"Kuchnia jest sercem domu,
a sprytna gospodyni jego mózgiem".

     

Miałam absolutnie tego nie robić, żeby nie wprowadzać zbytniego chaosu na moim blogu, który w zasadzie ma charakter podróżniczo-ogrodniczy,  ale ...  wewnętrzna, babska potrzeba pochwalenia się moją nową-starą kuchnią wzięła niestety górę:)
Nie mam nawet etykiety pod którą powinnam umieścić ten post, więc chyba dodam  nową zakładkę - ponieważ malowanie, przerabianie starych mebli oraz wszelkiej maści klamotów jest u mnie na porządku dziennym:)
Na początku muszę Wam powiedzieć, że jestem bardzo mile zaskoczona farbami firmy VV, którymi pokryłam stare płytki ceramiczne na ścianach mojej kuchni. 
Czytałam u kilku z Was, że są wydajne i dobrze kryją. Zgadza się - przerobiłam to na własnej skórze i jestem zadowolona z efektu. 
Na jasne, ceramiczne płytki wystarczy położyć dwie warstwy farby, która błyskawicznie  schnie.
Krzesła kupione dawno temu na allegro za grosze pomalowałam farbami kredowymi Annie Sloan, a stary, brązowy kredens oraz boazerię na jednej ze ścian - farbami akrylowymi. 
Z czystym sumieniem mogę Wam  je polecić do odnawiania staroci.
Kuchnia nie jest jeszcze w pełni przygotowana do prezentacji /muszę zadbać jeszcze o dodatki/, ale kilka jej zdjęć muszę  pokazać już dzisiaj. 


Tak wyglądała moja kuchnia przed remontem:


Tak wyglądała moja kuchnia w trakcie remontu:

 

A tak wygląda moja kuchnia teraz:

   














Po dosyć intensywnym liftingu kuchnia jest prawie nowa, ale tak naprawdę jest również trochę stara:)
A to wszystko za sprawą kilku przemalowanych staroci oraz 20-letnich płytek ściennych, które pokryłam białą farbą.
Muszę Wam się do czegoś przyznać. Ja nie lubię nowoczesnych rozwiązań oraz zbyt  nowatorskich wnętrz. Co prawda część mebli oraz sprzęt AGD są nowe, ale jak mawiała moja babcia zrobione są na "starą modłę", czyli tak jak lubię najbardziej. 
Jeśli chodzi o urządzanie mojego domu, zdecydowanie idę bardziej w kierunku retro /nie ma co kryć - zarówno w przenośni jak i  dosłownie:)
Kredens, krzesła, niektóre szafki oraz półki pochodzą z odzysku. Mam do nich  tym większy sentyment, że niektóre z tych rzeczy kilkadziesiąt lat temu robił osobiście mój dziadek. 
Na pomalowanie czeka jeszcze drewniany kogut również w jego wykonaniu, a który w przyszłości zawiśnie nad drzwiami.
Oczywiście kuchnia jest dopiero w trakcie urządzania, więc za jakiś czas z całą pewnością coś do niej przybędzie i coś ubędzie. Każda z Was pewnie wie o czym mówię - zmian w babskim wykonaniu nigdy dosyć:)
Zdjęcia robione są jakiś czas temu, więc do tej pory zdążyłam już coś, niecoś   zmodyfikować.






Jeśli chodzi o mnie i moją najbliższą rodzinkę uwielbiamy w niej spędzać czas - zarówno podczas głównych posiłków, jak również przy popołudniowej herbatce.
Bo przecież o to właśnie chodzi, żeby we własnym domu czuć się jak u siebie - nieprawdaż?:)










Przyjmijcie ode mnie bukiecik  tulipanów
z najlepszymi, wiosennymi życzeniami:)

57 komentarzy:

  1. Śliczna ta Twoja nowa-stara kuchnia. Takie swojskie, rodzinne klimaty.
    Po prostu kuchnia z prawdziwą duszą i mózgiem gospodyni:)
    Pozdrawiam serdecznie:)
    Marta.

    OdpowiedzUsuń
  2. Aha, jeśli chodzi o mnie to przed remontem też była całkiem ładna:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przytulnie, az sie chce posiedziec i wypic herbate czy kawe...kuchnia jest sercem domu, na pewno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie i zapraszam na wirtualny poczęstunek:)

      Usuń
  4. W końcu się doczekalam tego widoku😀 Jest przytulnie i po Twojemu. Jeszcze jakiś czas temu też zazegnywalam się, że tylko retro, nic a nic nowoczesności. Teraz doskonale czuję się w mojej kuchni modern. Jest dużo przestrzeni i porzadek. Choć już zaczynam ją zapełniać dodatkami, oczywiście retro i vintage🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od samego początku nie miałam żadnych wątpliwości co do charakteru mojej kuchni.
      Retro i nic więcej:)
      Może kiedyś nastąpi transformacja i zmienię styl, ale jak na razie "babcine" klimaty najbardziej mi odpowiadają:)
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  5. Ślicznie i klimatycznie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chociaż ja nie jestem miłośniczką stylu retro, ale twoja kuchnia jest naprawdę śliczna i gustowna :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna, klimatyczna kuchnia, taka właśnie swojska, że się z niej nie chce wychodzić. O to przecież chodzi.
    A propos tematyki bloga, to jest Twój kącik i to Ty dokonujesz wyboru, co chcesz pokazać, mnie cieszy różnorodność i wszystkie tematy które poruszasz.
    Uściski.:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Celu za miłe słowa i cieszę się, że różnorodność mojego bloga Ci się podoba. Skoro tak mówisz - idę dalej w tym kierunku:)
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  8. Cudowna kuchnia. Świetnie ją urządziłaś. Również nie lubię nowoczesnych rozwiązań. Zdecydowanie w tej kuchni chciałabym coś zjeść. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgaduję, że drzemie w Tobie romantyczna nutka:)
      Cieszę się, że spodobała Ci się moja kuchnia. Podobnie jak Ciebie - mnie również ciągnie bardziej w kierunku retro, niż modern.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  9. Droga Mario!
    Bardzo podoba mi się Twoja nowa kuchnia. Jest urządzona ze smakiem, przytulnie i wszystko co tutaj podajesz swoim domownikom smakuje wybornie. Jak pewnie się domyślasz nie przepadam za kuchniami laboratoriami. Lubię takie swojskie klimaty. A co do bloga, przecież jak sam tytuł mówi prezentowane są tutaj same miłe rzeczy!!!!!!!!
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że smakuje - a przynajmniej tak mówią:)
      Dziękuję Łucjo za Twoje motywujące słowa. W zasadzie zawsze się staram , żeby na moim blogu było miło, ale wiesz jak to jest - nie zawsze trafiamy we wszystkie gusta naszych czytelników i obserwatorów. I to właśnie jest fajne, że można wysłuchać różnych opinii i komentarzy /byle niezbyt chamskich i złośliwych/.
      Pozdrawiam Cię serdecznie:)

      Usuń
  10. Mario, pięknie wygląda teraz ta Twoja kuchnia (moje klimaty) Na pewno sporo się napracowałaś, aby osiągnąć zamierzony efekt. Z przyjemnoscią zasiadam z Tobą (choć tylko wirtualnie) przy naprawdę imponującym stole i wspólnie pijemy kawę... Przyjemnie tak sobie pomarzyć i przeniesć się myślami do tej Twojej kuchni... Brawo Mario...Świetna robota... Serdeczności przesyłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę Ci powiedzieć, że w zasadzie aranżację mojej kuchni miałam dużo wcześniej ułożoną w głowie.
      Wiedziałam, że chcę właśnie tak, a nie inaczej. Ma być ceramiczny zlew, stary kran i kuchenka retro. Czasem dziwiłam się sama sobie, że w kwestii jej urządzania byłam tak zdecydowana. Mój mąż niejednokrotnie namawiał mnie na bardziej nowoczesny model, ale teraz zdecydowanie przyznaje mi rację i w naszej kuchni przesiaduje non stop:)
      Olimpio, również przesyłam do Ciebie moc serdeczności:)
      Może kiedyś będzie nam dane wypić kawkę nie tylko w wirtualnym świecie?:)

      Usuń
  11. Widoczne zmiany...na plus. Podobają mi się Twoje tabliczki ze ,,złotymi" myślami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam straszną słabość to wszelakiego rodzaju tabliczek i zawieszek.
      Kiedy tylko wypatrzę coś fajnego, nie potrafię się oprzeć:)
      Dziękuję i pozdrawiam:)

      Usuń
  12. Wow, ślicznie, z angielskim stylem nie wiem dlaczego mi się kojarzy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie ze względu na białe meble masz takie skojarzenie.
      Kuchnie angielskie również bardzo mi się podobają, więc tym bardziej się cieszę,
      że tak widzisz moje "wiejskie-angielskie królestwo kulinarnych rozkoszy".
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  13. Bardzo ładna nastrojowa kuchnia. Jest pełna ślicznych, przytulnych przedmiotów.
    Twoja kuchnia jest swojska i przytulna.
    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie się prezentuje ta Twoja kuchnia.
    Nie każdemu podoba się styl retro, ale u Ciebie jak najbardziej pasuje.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcesz powiedzieć - retro kobitka i retro styl?:)
      Dziękuję bardzo i przesyłam serdeczne pozdrowienia:)

      Usuń
  15. Ale masz tam przytulnie! A przede wszystkim masz duży blat i stół, czego absolutnie Ci zazdroszczę!
    U mnie blog także miał mieć (niby) charakter czysto podróżniczy, ale ostatnio nawet i recenzja książki czasem się jakaś pojawi. Słuchaj - blog to nie portal tematyczny. To nasz pamiętnik, tak jakby. Nasz styl życia i już ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja ciągle narzekam, że mammy za mały stół w kuchni.
      Wiesz, my jesteśmy dość liczną rodzinką, więc jeśli zachodzi taka konieczność przenosimy się do jadalni. Tam jest naprawdę duży stół, ale ja tak polubiłam moją kuchnię, że zazwyczaj to właśnie w niej spędzamy najwięcej czasu.
      Masz rację - w końcu powinniśmy pisać o tym co lubimy i co sprawia nam przyjemność:)

      Usuń
  16. Witaj Mario kuchnia wspaniała przytulna i nastrojowa niesamowita serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Wandziu, że wpadła Ci w oko moja kuchnia:)

      Usuń
  17. Podziwiam Ciebie Marysiu, za umieszczenie w kuchni bibelotów, zawieszek, plakietek i innych drobiazgów. Sympatycznie to wygląda, ale w praktyce chyba wymaga ciągłego zmywania, czyszczenia i pucowania? Takie coś to nie dla mnie, ale przecież to jest Twoja kuchnia i Twoja wizja jej urządzenia. Z biegiem lat minimalizuję czas przeznaczony na sprzątanie bo szkoda mi życia na bieganie ze ścierką i czyszczenie plam, plamek, wolę ostanie moje chwile życia przeznaczyć na coś milszego i bardziej twórczego:))
    Dlatego też jestem pełna uznania dla Ciebie i...białych mebli w kuchni, i mnóstwa elementów jej wystroju, otwartego kredensu-serwantki. Moja kuchnia przypomina raczej laboratorium e elementami rustykalnymi... aby było szast prast i po sprzątaniu.
    Życzę wielu miłych chwil spędzonych w tak radosnej i kolorowej kuchni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym sprzątaniem i wycieraniem kurzy nie jest aż tak źle. Na pewno białe meble brudzą się bardziej niż ciemne, ale ja z kolei nie zmieniłabym mojej kuchni na żadną inną - a tym bardziej kuchnię laboratorium. Nie za bardzo przepadam za nowoczesnością, która wydaje mi się być bardzo chłodna i mało przytulna.
      Jak to w życiu bywa - ile ludzi, tyle gustów i guścików.
      Pozdrawiam Cię serdecznie Dorotko:)

      Usuń
  18. Witam !
    Jestem u Ciebie z rewizytą i poczułam się swojsko:)
    Kuchnia, to moje królestwo, a świat kulinarii, zapachów, smaków- uwielbiam:)
    W Twojej kuchni chętnie napiłabym się z Tobą kawki- mojej ulubionej:)
    Mile pozdrawiam tymczasem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie:)
      Ja również w kuchni spędzam sporą ilość czasu, a na kawkę zawsze zapraszam.
      A tak z ciekawości - jaka jest Twoja ulubiona?
      Ja ostatnio kupiłam expres ciśnieniowy, więc eksperymentuję różne smaki.
      Pozdrawiam i do kolejnego napisania:)

      Usuń
    2. I ja piję tylko z ekspresu ciśnieniowego czarną, mocną, bez dodatków.
      Dodaję Twojego bloga do ulubionych, ok?:)
      Jestem na etapie odnowienia szafki na buty do przedpokoju. Jest solidna, ponad 20- letnia nie bardzo zniszczona, jakie farby polecasz? czy kredowa się nada?

      Usuń
    3. Jest mi bardzo miło, że mój blog Ci się spodobał:)
      Jeśli chodzi o szafkę - możesz ją w ciemno malować farbami kredowymi.
      Najpierw musisz odtłuścić powierzchnię, a potem do roboty:)
      Na farbę kredową po malowaniu, koniecznie musisz wetrzeć wosk, bo w przeciwnym razie szafka będzie bardzo matowa i szybciej się zabrudzi. Jeśli będziesz mieć jakieś wątpliwości- po prostu pytaj:)
      Życzę powodzenia:)

      Usuń
    4. Niedługo mąż się zabiera za odnowienie szafki. O efektach napiszę.
      Tymczasem serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  19. Fantastyczna przemiana! Bardzo fajne tabliczki z napisami.
    Pozdrawiam serdecznie!:)

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  20. Mario zachwycającą masz kuchnię i nie dziwię się, że uwielbiacie spędzać w niej czas,też bym z przyjemnością w niej przesiadywała:)
    Pozdrawiam wiosennie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Może to zabrzmi nieskromnie, ale też ją lubię:)
      Pozdrawiam Cię serdecznie i zawsze zapraszam do siebie:)

      Usuń
  21. Świetnie wyszło, gratuluję! Kapitalne są te tabliczki z napisami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tabliczki na ścianę i ładne latarenki to takie moje małe słabości:)
      Żałuję tylko, że we Włoszech nie udało mi się znaleźć nic fajnego, bo przygotowałam sobie specjalne miejsce pod taką "włoską" tabliczkę z fajnym napisem.
      Myślę, że wcześniej czy później coś fajnego wpadnie w moje ręce.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  22. Oj Marysiu nie do poznania ta Twoja kuchnia, Ślicznie Ci to wyszło! Ja się wzięłam za przedpokój. Tylko ja te bardziej nowoczesne wnętrza preferuję u siebie. Pomalowałam ściany na szaro, kamień na biało, szafę z brązu na szaro, a szafkę na biało szaro. A teraz trzeba powymieniać drzwi bo nie pasują;)))) Ach te KOBITKI:)
    Przyznam Ci się, że coś mnie ostatnio kusi blog o wnętrzach, ale zobaczymy...:)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo Beatko:) Co by nie powiedzieć lubimy kombinować w tym naszym urządzaniu wnętrz - w przeciwieństwie do naszych biednych mężów, którzy muszą ciągle znosić nasze nowe pomysły i innowacje:)
      Jeśli lubisz urządzać swoje mieszkanko dlaczego nie spróbować założyć bloga o tej tematyce.
      Sama się nad tym zastanawiałam, ale to chyba byłoby już za wiele:)
      Przesyłam serdeczności:)

      Usuń
  23. Chociaż ja lubię bardziej nowoczesne rozwiązania i nie lubię się otaczać zbyt dużą ilością przedmiotów, to Twója kuchnia wpadła mi w oko :) . Ślę uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się cieszę:)
      A ja jestem taka typowa "bibelociara":)

      Usuń
  24. Przepiękna metamorfoza! Mario, muszę to napisać. Gdyby moja Córka mogłaby zobaczyć Twoją kuchnie byłaby zachwycona. To Jej klimaty. Kuchnia Ani jest urządzona w bardzo podobnym stylu.
    Te różane elementy, Aniołek... Cudnie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem Basiu. Chociaż nie poznałam Twojej córeczki osobiście to wiem, że jest romantyczką i pewnie chętnie wypiłaby herbatkę w mojej kuchni. Byłam na blogu Ani i zauważyłam, że jest bardzo wrażliwa i lubi podobne klimaty do moich.
      Basiu ja celowo nie piszę o niej w czasie przeszłym bo spotkasz ją jeszcze.
      Pewnie wiesz, że jestem "fanką" Biblii i wierzę w Słowo Boga, a ono wyraźnie nam mówi, że ludzie którzy zmarli po prostu śpią, a kiedy wróci Jezus /myślę, że już wkrótce/ wszyscy powstaną z grobów i Twoja Ania również. Dla niej ten czas nieobecności będzie jak jedna minuta. Niestety my żyjący ludzie, inaczej postrzegamy czas, a każdy dzień bez ukochanej nam osoby wlecze się niemiłosiernie.
      Basiu zobaczysz Anię i to już wkrótce:)

      Usuń
  25. Jest pieknie!Tabliczka z mottem o zmywaniu po prostu wymiata Ola M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam kilka takich dekoracyjnych słabości i uzależnień, a tabliczki są właśnie jedną z nich.
      Po prostu nie mogę się oprzeć kiedy widzę jakąś fajną sentencję.
      Witaj u mnie na blogu /chyba jesteś po raz pierwszy?/, ale mam nadzieję, że nie ostatni:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  26. Przyjemnie wchodzić do takiej kuchni co rano :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...