poniedziałek, 26 września 2016

Omiś - średniowieczna siedziba piratów




Bardzo się cieszę, że w końcu udało mi się dotrzeć do Omiśa - miasteczka, które jadąc kilka lat wcześniej  do Chorwacji,  mogłam podziwiać tylko  z góry, czyli Jadrańskiej Magistrali - drogi prowadzącej wzdłuż adriatyckiego wybrzeża.
Dzisiaj najbardziej zależy mi na "zdobyciu"  twierdzy pirackiej, położonej wysoko nad miastem. 
Kiedy pytamy mieszkańców Omiśa jak do niej dojechać - oczywiście uprzejmie wskazują nam drogę - która poprzez zawijasy, zakrętasy i przepaście prowadzi na sam szczyt. Szczerze mówiąc jestem troszkę zaskoczona i zniesmaczona faktem,  że niezbyt przyjemną i wąska drogą trzeba aż tak bardzo wspinać się do góry. Kiedy już prawie jesteśmy na samej górze  - jeden z mieszkańców uświadamia nas, że w Omisiu są dwie twierdze: Stari Grad - z bardzo ostrym i niezbyt przyjemnym podejściem - na którą trzeba jeszcze maszerować około 50 minut, po śliskich i ostrych kamieniach oraz położona niżej - Twierdza Mirabela,  do której w ciągu 20 minut można dotrzeć z centrum miasta. Mnie oczywiście interesuje ta druga, więc w tył zwrot i z powrotem zjeżdżamy w dół.


Twierdza Stari Grad - w niej również rezydowali piraci

Omiś to środkowo-dalmatyńskie, malownicze miasteczko leżące między Splitem, a Makarską - u ujścia rzeki Cetiny przedzierającej się przez potężne masywy gór Mosor i Biokovo.
W czasach Średniowiecza działali tutaj piraci, dowodzeni przez książęta z rodziny Kaćići. Siali postrach wśród potężnej floty handlowej Wenecji, nie oszczędzając również galer papieskich, które przewoziły krzyżowców do Palestyny.
Przy ujściu rzeki Cetina wymurowali potężny, podwodny mur - Mostinę
Miał on tylko jedno przejście - wielkością dopasowane do maleńkich, sprytnych łodzi pirackich, zwanych sagitte.
Przejście było zamykane za pomocą mechanizmu z łańcuchów i tym sposobem inne statki, które chciały przepłynąć przez Mostinę - wpadały w pułapkę i osiadały na mieliźnie.
Wszystkie statki lub galeony chcące swobodnie pływać po obszarze kontrolowanym przez piratów z Omiśa musieli płacić daninę.
Przeciwko piratom wyruszyły nawet dwie krucjaty. Pierwsza zakończyła się zwycięstwem piratów, druga zorganizowana przez papieża Honoriusza III doprowadziła do upadku książąt Kaćići.
Nie pozostaje mi zatem nic innego jak wyruszyć śladami groźnych piratów, kierując się w stronę twierdzy Mirabela będącej ich siedzibą, a z której piraci doskonale mogli obserwować całe wybrzeże Adriatyku oraz przejście morskie.
No to ruszamy w drogę... 

 
Widoczna z dołu miasta Twierdza Mirabela



Z każdą minutą i pokonaniem kolejnego stopnia schodów - otaczająca mnie rzeczywistość staje się coraz piękniejsza, a widoki z góry są zachwycające.  
Trasa, którą powinnam pokonać w ciągu 20 minut - oczywiście w moim przypadku zajmuje dużo, dużo więcej czasu.
I na pewno nie dlatego, że jest ona zbyt męcząca. Jak myślicie dlaczego?
Całe szczęście, że moje chłopaki wolały zostać na plaży, zażywając morskich kąpieli - bo przypuszczam, że  z ich udziałem moje zachwyty i celebrowanie otaczającej rzeczywistości nie mogłoby trwać aż tak długo:)
Taki już ze mnie ciężki przypadek, że idąc pod górę - zatrzymywałam się praktycznie na każdym stopniu, wzdychając sama do siebie bez opamiętania: "ależ ślicznie", "jakie cudne widoki", itp. 
Sami zresztą wiecie jak to jest w takich sytuacjach.
Nic już na to nie poradzę, że być może czasami przesadzam w wygłaszaniu zachwytów nad  światem, ale "wypaczenie" w tę stronę  jest już chyba lepsze, niż biadolenie i wieczne niezadowolenie /tak sobie to tłumaczę/:) 
Przemykanie pośród bujnie kwitnącego kwiecia oraz kamiennych uliczek Omiśa, to naprawdę bardzo miłe i niecodzienne przeżycie.
 
Przydomowy ogródek
Coraz wyżej i coraz ładniej
 

Twierdza Mirabela jest jednym z ciekawszych zabytków Omiśa i stanowi część dziedzictwa kulturowego Chorwacji. Została wybudowana w XIII wieku i odgrywała znaczącą rolę obronną w okresie Średniowiecza.
Z góry roztacza się czarująca panorama na kanion rzeki Cetiny, miasto Omiś i wyspę Brać.
Podobno w roku 1537 podczas ataku Turków mieszkańcy miasta, dzięki dobrze wybranej pozycji na twierdzy - głośnymi krzykami i strzałami spotęgowanymi przez echo - wystraszyli wroga, który po jakimś czasie się wycofał.

 
 
 
Cetina wypływająca z gór
 

 

Plaża w Omiśu
 




Na najwyższy poziom twierdzy wychodzi się po metalowej i dosyć śliskiej drabinie, z czego mówiąc szczerze nie byłam zbyt zadowolona.
No ale skoro dotarłam już tutaj - nie ma odwrotu.

 
 
Hurra - zdobyłam piracką twierdzę!
  

 
  
Po kilkunastu "ach" i "och" - hop i schodzę w dół
 


Na terenie twierdzy znajduje się  kilka tarasów widokowych, z których można podziwiać piękną panoramę miasta oraz kanion rzeki Cetiny wypływającej z gór i wpadającej  do Adriatyku.

Cetina wpływająca do Adriatyku
Wszyscy - bez wyjątku  delektowaliśmy się otoczeniem
  
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Pełna wizualnych oraz niezapomnianych wrażeń - wracam na ziemię, kierując się w stronę  uroczych uliczek Omiśa. 
Wstępuję do cerkwi, w której o dziwo - zamiast bogatego zdobnictwa sakralnego, wystawiane są obrazy oraz zdjęcia przedstawiające ciekawą historię rdzennych mieszkańców miasta. 



Ten miły Pan opowiedział mi pokrótce dzieje jednej z rodzin mieszkającej w Omiśu
 

 
Od czasu do czasu zaglądam na urocze patia mieszkańców miasta

 
  

A teraz wracam już na plażę, na której czekają opaleni, wypoczęci i wymoczeni w słonych wodach Adriatyku - moi trzej panowie.
Najważniejsze, że wszyscy jesteśmy zadowoleni. 
Ja z powodu zdobycia  pirackiej twierdzy - oni  z powodu totalnego i namiętnego oddawania się błogiemu lenistwu. 
Jeśli chodzi o plażę w Omiśu - to dla mnie zdecydowanie atrakcyjniejsza i przyjemniejsza jest plaża w Baśka Voda. Myślę, że to za sprawą większej ilości zieleni, w postaci pięknych sosen rozpostartych nad głowami wczasowiczów. 
W Omiśu są tylko pojedyncze, małe drzewka, a kiedy jest dużo ludzi - to chcąc, nie chcąc - cały czas trzeba siedzieć w słońcu. Ja osobiście nie przepadam za całodziennym plażowaniem.
W Baśka Voda jest również urocza promenada /pisałam o niej ostatnio/, którą można spacerować wzdłuż adriatyckiego wybrzeża - docierając  do sąsiedniej plaży w Breli

Bilet wstępu do Twierdzy Mirabel to 15 kun.



    
 

Dziękuję za pozostawione komentarze
i życzę Wam udanego i mam nadzieję słonecznego tygodnia:)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...