wtorek, 27 grudnia 2016

Estepona - miasto kwiatów


Estepona to urocze andaluzyjskie miasteczko leżące u stóp gór Sierra Bermeja - na  słonecznym Wybrzeżu Costa del Sol.
Mimo ekspansji turystów z całego świata oraz natłoku mieszkańców z północy Europy, kupujących tutaj hiszpańskie nieruchomości - miasto nadal zachowało swój czarujący, andaluzyjski charakter.
Kiedy tylko przyjechaliśmy do Estepony od razu wiedziałam, że polubię to miejsce.
Wąskie, brukowane uliczki wzdłuż których poustawiane są donice z kwitnącymi oleandrami, pachnącymi drzewkami pomarańczy, pnącymi bugenwillami, wiszącymi pelargoniami w oknach -  powodowały mój niekończący się zachwyt.
Zobaczcie zresztą sami ...


Sezon turystyczny trwa tutaj nieprzerwanie przez cały rok, a słońce nawet w zimie ogrzewa pobliskie plaże.
Nazwa Estepona prawdopodobnie pochodzi od arabskiego słowa "Astabbuna" - z okresu panowania na tym terenie Maurów.
Do miasteczka warto wpaść chociażby dla jego ukwieconych, pachnących i kolorowych uliczek.
W maju w Esteponie rozpoczyna się sezon corridy, trwający kilka tygodni. Ulice miasta przeobrażają się wtedy w wielką estradę,  tętniącą życiem i  ognistymi pokazami flamenco, a  dzisiaj jest tylko wszechobecny spokój -  kwiaty, kwiaty ... i my pośród nich:)
 


Miasto potrafi czarować również wieczorem, kiedy w świetle ulicznych latarni można pospacerować nadmorską promenadą, wsłuchując się w szumiące fale morza Śródziemnego lub przysiąść na ławeczce obok nieznajomego turysty przeglądającego mapę swej podróży.



Esteponę opuszczamy dosyć wcześnie, więc mamy jeszcze troszkę czasu na króciutkie postoje w okolicznych miasteczkach i "rzucenie" okiem przeciętnego europejczyka na nieprzeciętnie wypasione rezydencje znajdujące się w okolicach Marbelli - tzw. miasta bogaczy położonego na słonecznym wybrzeżu Costa del Sol.
Swoje rezydencje mają tutaj m.in. Antonio Banderas - który poza aktorstwem prowadzi w Andaluzji sieć restauracji, a także jest właścicielem winnicy produkującej wina o nazwie "Anta Banderas". Mieszka sobie tutaj również aktor George Clooney - swoją skromną działeczkę o pow. 1000 metrów kw.  nabył za jedyne 4 miliony euro. 
Przyznać muszę, że położenie tych wszystkich rezydencji jest naprawdę bajkowe - a ja chyba nie miałabym nic przeciwko małej, skromnej hacjendzie, z widokiem na góry o poranku oraz wieczornym zachodem słońca nad iskrzącymi się morskimi falami:) 
Ależ się rozmarzyłam ...

Plaża w Marbelli


W ten dzisiejszy pochmurny dzień przesyłam 
moc serdeczności wraz z najlepszymi życzeniami dla wszystkich moich sympatycznych czytelników oraz obserwatorów 
na nadchodzący tydzień, a przede wszystkim zbliżający się wielkimi krokami Nowy Rok 2017:)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...