czwartek, 27 sierpnia 2015

Żegnaj lato na rok


Stoi jesień za mgłą
Czekamy wszyscy tu
Pamiętaj, żeby wrócić znów..."

                         Z. Sośnicka

Wiem, wiem trochę przesadzam. Zagalopowałam się, ale tak naprawdę to już końcówka, a ja chciałabym żeby lato trwało cały rok, mimo upałów, które nieźle wszystkim dały się we znaki.
Myślę, że nie tylko ja, ale przede wszystkim moje roślinki dla których właśnie ta pora roku jest najlepsza.

Ja osobiście lubię wszystkie pory roku, bo każda z nich niesie ze sobą nowe niespodzianki. 
 No może z wyjątkiem szaro-burego marca, chociaż ten miesiąc jest przecież zapowiedzią i preludium do długo oczekiwanej wiosny, więc marzec też lubię.
Ale na razie mamy jeszcze sierpień i na tym się skupmy.
  Na początku tego wpisu muszę serdecznie podziękować mojej koleżance Madzi za piękne lilie, które stały się sierpniowymi królowymi moich rabat. 
Są to goście z Holandii i jak widać w Polsce oraz moim ogrodzie atmosfera bardzo im sprzyja.











W lipcowym poście pisałam o moim gościu z Ameryki Północnej - szkarłatce amerykańskiej, która przybyła do naszego ogrodu, chyba razem z przelatującymi ptakami i zmieniła kreację z białych lipcowych kwiatów /obok/  na lśniące sierpniowe owoce /poniżej/. Roślina ta na zimę zupełnie zamiera i przemarzają wszystkie nadziemne pędy.

Wiosną odbija i w efekcie  ma około 2 metrów wysokości. 
W tym roku sprawiła mi miłą niespodziankę w postaci kilku krzaczków nowych małych roślinek, które oczywiście zostaną przesadzone w inne części ogrodu.
Nasz synek Piotruś z psem Mańkiem

 
Teraz kwitną również różowe hortensje ogrodowe, a poniżej moje niebieskie ulubienice, które sięgają ponad nasze głowy.



Hortensje koniecznie muszą być podwiązywane. 
W przeciwnym razie strasznie się panoszą. Obok moja mama próbuje je ujarzmić.


W wiejskim ogrodzie nie może zabraknąć hibiskusów i ketmii syryjskich. 
U nas występują trzy kolory: biały, fioletowy oraz niebieski. 
Obowiązkowo po kilka egzemplarzy. 
Przed domem kolekcja roślin doniczkowych, 
Mniam, mniam
Poniżej Budleja Davida - ulubiony przysmak trzmieli oraz motyli
Krzak budlei przed domem
Krzak budlei za domem


Zawilec

Płomyk wiechowaty /floks/
Hortensja bukietowa
Języczka pomarańczowa

Oprócz ogrodu ozdobnego poniżej przedstawiam nasz ogródek warzywny w którym rośnie to, co rosnąć powinno na każdej szanującej się wiejskiej grządce, a więc: marchewka, buraczki, seler, pietruszka, cukinia, pomidorki itd., itp.

Maliny, z których razem z mamą co roku robimy około 40 litrów ekologicznego soku. Szczególnie zimą pyszna, gorąca herbatka jest wskazana.


A więc żegnaj lato na rok, a za miesiąc witamy przepiękną Polską Złotą Jesień


6 komentarzy:

  1. Wpadam z rewizytą, a co !!! :) Piękny ogród, już u Ciebie zostaje ;) Mam pytanie pierwsze z wielu: Sucho u nas jak wiór, przymrozki pierwsze były. Nakupiłam cebul rozmaitych i teraz, kurcze trzeba by je wsadzić :) Można jeszcze ? I czy mam je podlać ? Zakładając,że w ogóle wbiję szpadel.
    Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie Syberia. Dzisiaj nie pojechałam do pracy bo opony letnie, a śnieg do kostki. Moje cebule też czekają. Mam nadzieję, że za parę dni wyjdzie słoneczko, śnieg stopnieje i spokojnie możemy brać się do roboty. W zasadzie do końca października mamy czas. A moja koleżanka, która w Holandii zawodowo trudni się sadzeniem cebul, twierdzi, że tulipany sadzi się dopiero po przymrozkach. No więc przymrozki już były, teraz czas na pogodę i szpadle w dłoń. Jak posadzisz daj znać. Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
    2. Dzięki bardzo ! :) Na pewno dam znać :)

      Usuń
  2. Cudowny wpis. Na chwilę zamarłam:-)oczu nie mogłam oderwać od każdej roślinki :-)
    Zostaje u Ciebie tylko mam pytanie-gdzie masz obserwatorów bloga, przez Google ciężko mi będzie zaglądać :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bardzo wiem o co Ci chodzi. Jeśli chcesz mnie obserwować inaczej niż przez google może dodaj mnie do blogów które odwiedzasz. Ja z informatyką jestem na bakier, więc musisz mi konkretnie przedstawić problem.
      Dziękuję Ci za odwiedziny i miłe słowa:)

      Usuń
  3. A ta piosenka zawsze mi się kojarzy z powrotem po wakacjach do Charsznicy. Może przypadek, może nie, ale za każdym razem jaki pamiętam towarzyszyła naszym powrotom z najwspanialszych wakacji.
    Ja też uwielbiam lato, a patrząc na to co dzieję się za oknami dzisiaj... To może to i jakiś urok ma, ale wtedy gdy można siedzieć pod kocykiem w domu, z kubkiem gorącej herbaty i dobrą książką ;)
    Tak, na tym co nazywasz budleją zawsze jest tyle pięknych motyli!!!
    A kto się tych malin nazbiera nie wychodząc z ogródka przez kilka godzin dziennie to już nie ma ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...