czwartek, 14 listopada 2019

Kto wygrywa konkursy ten jeździ do spa - hurra:):):)

"Po dobrym obiedzie nie ma się pretensji do nikogo 
– nawet do własnej rodziny"
Oscar Wilde
 

Być może dzisiejszy post będzie miał wydźwięk komercyjny, ale absolutnie nie o reklamę w nim chodzi - a raczej ogromną radość i osobistą satysfakcję:)
Jakiś czas temu pokazywałam Wam metamorfozę kuchni, którą urządziłam w bardzo sielsko-rustykalnym klimacie. Ogólnie rzecz biorąc efekty moich "artystycznych" poczynań /maluję stare meble/ odbierane są bardzo pozytywnie, ale w życiu bym nie przypuszczała, że nasza skromna i maleńka kuchnia ma jakiekolwiek szanse na wygranie konkursu ogłoszonego przez miesięcznik "Moje mieszkanie"
Okazało się, że spośród dwustu nadesłanych zgłoszeń - redakcja "MM" wybrała dziesięć kuchni uznanych za najpiękniejsze w 2019 roku. 
Kiedy zakupiłam wrześniową gazetę i zajrzałam do środka  nie mogłam uwierzyć własnym oczom!!! Krzyknęłam z radości, a obsługująca klientów sprzedawczyni spojrzała na mnie jak na kogoś kto ma niezbyt równo poukładane pod sufitem:)  Kiedy powiedziałam o co chodzi skwitowała tylko, że jednak te wszystkie konkursy to prawda, a ja jestem na to najlepszym dowodem:)
Główną nagrodą było urządzenie Thermomix, natomiast pozostałe laureatki /w tym ja/ otrzymałyśmy vouchery na pobyt i zabiegi spa w ekskluzywnym hotelu dla dwóch osób, który nota bene wykorzystaliśmy już w długi listopadowy weekend.
Ależ to był "luz blues". Chyba zacznę brać udział w kolejnych konkursach:):)
Przy okazji zwiedziliśmy też Warszawę /Wilanów/ i zapewne o tej sympatycznej wizycie opowiem Wam w kolejnych postach. 
Tymczasem zapraszam Was do naszej kuchni na popołudniową herbatkę. Dzisiejsze zdjęcia to typowy spontan z wczorajszego wieczoru,  więc ich jakość pozostawia wiele do życzenia, ale tak mnie jakoś "wewnętrznie" natchnęło, że  postanowiłam się z Wami podzielić moją "WIELKĄ WYGRANĄ":):):)

Kuchnia to również ulubione miejsce tej uroczej damy:):)

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze
i życzę z całego serca, żeby Wasz apetyt na życie
 nigdy nie ustawał:):):)

środa, 6 listopada 2019

Timisoara - miasto kwitnących kwiatów, kolorowych parasolek i rewolucyjnego zrywu.

„Podróżowanie uczy skromności. 
Widzisz,  jak niewiele miejsca zajmujesz w świecie.” 
Gustave Flaubert


Timisoara to przepiękne i bardzo klimatyczne rumuńskie miasto, w którym zatrzymaliśmy się w drodze powrotnej z naszych greckich wakacji. Można powiedzieć, że dzięki tej krótkiej wizycie delikatnie liznęliśmy Rumunię i mam  nadzieję, że na tym nie poprzestaniemy. Bardzo chciałabym  udać się kiedyś śladami hrabiego Drakuli i na własne oczy zobaczyć zamki Transylwanii.  No cóż - pożyjemy, zobaczymy ... :)
Tymczasem zapraszam Was na spacer po Timisoarze - będącej pierwszym miastem Europy, które w 1889 roku zostało wyposażone  w elektryczne oświetlenie ulic oraz wprowadziło konne tramwaje.
Spacer wśród barokowej zabudowy, starych kościołów i wspaniałych XIX-wiecznych kamienic to niezapomniana podróż w przeszłość. Timisoara nie darmo nazywana była kiedyś Małym Wiedniem. Jest to wielonarodowa stolica Banatu, w której mieszkają m.in.: Rumuni, Węgrzy, Niemcy i Serbowie. Wielu turystów podróżujących po Rumunii, bez wahania wskazuje Timisoarę, jako najpiękniejsze miasto tego kraju.
Stolica województwa Timis kojarzy się  również z rewolucją 1989 roku, gdzie 20 grudnia miały  miejsce krwawe zamieszki. Powodem ich wybuchu była próba przesiedlenia przez tajną policję Securitate węgierskiego pastora ewangelickiego Laszlo Tokosa. Potem nikt już nie myślał o pierwotnym powodzie zamieszek, bo zaczęła się gra o znacznie większą stawkę. Timisoara została ogłoszona pierwszym wolnym miastem w Rumunii, a wydarzenia, które tam miały miejsce bezpośrednio przyczyniły się do obalenia dyktatury Ceausescu.  
To właśnie tutaj po raz pierwszy zdesperowana ludność wyszła na ulice wykrzykując „obalić Ceaușescu”. Dopiero później mieszkańcy Bukaresztu, widząc co się dzieje w Timiszoarze również odważyli się wyjść na ulice. Miasto jest usiane pomnikami na cześć ofiar rewolucji, a przed katedrą stale składane są kwiaty i zapalane znicze.
Główną ulicą miasta nad którą rozpościerają się setki kolorowych parasolek /wygląda to rewelacyjnie/ kiedujemy się w stronę najważniejszych i najładniejszych miejsc Timisoary.
Ruszajcie razem z nami:):):)



Timisoara jako jedno z największych rumuńskich miast rozwija się między innymi dzięki czterem uczelniom, a w roku  2021 będzie nosić zaszczytny tytuł Europejskiej  stolicy Kultury.
W XIV wieku skupiona wokół zamku osada była ważnym ośrodkiem handlowym i militarnym. W 1316 r. rezydował tutaj król węgierski Karol Robert I, a miasto przejściowo pełniło funkcję stolicy Węgier - następnie zamek przeszedł w ręce Hunyadego.
Stare Miasto rozciąga się w obrębie dawnej cytadeli, wzniesionej na planie gwiazdy przez węgierskiego króla  Roberta I. Sercem Starówki jest Piata Unrii - rynek ze ślicznymi kamienicami i barokową Katedrą Rzymskokatolicką wzniesioną w XVIII wieku. 
Na środku placu stoi kolumna morowa Trójcy Świętej, a na krańcu Piata Huniade możemy podziwiać najstarszy zabytek w mieście Castel Huniazilor wybudowany w XV wieku przez wspomnianego wcześniej Jana Hunyadego. 
Dzisiejszy dzień jest strasznie upalny, więc nie za bardzo możemy przysiąść na ławeczce żeby zregenerować siły i podziwiać urocze kamienice z kolorowymi fasadami.  Udajemy się więc dalej, w kierunku następnego, równie atrakcyjnego placu - z nadzieją na to, że może uda się znaleźć troszkę więcej cienia:)

Katedra rzymskokatolicka
Przy prawie 40-stopniowym upale nastąpiło ewidentne zmęczenie materiału:)
Kolumna morowa Trójcy Świętej
Smutny, ale jakże wymowny i prawdziwy symbol współczesnych czasów:)
Piata Libertati. Na środku stoi statua św. Nepomucena
Pałac Hunyadych - najstarszy zabytek w mieście
Jak przyjemnie i kolorowo pod tymi parasolkami:)

Nie tylko my jesteśmy spragnieni.  Jak widać władza publiczna też ma swoje potrzeby:)

A teraz zbliżamy się do Piata Victoriei /Plac Zwycięstwa/ będącego areną krwawych wydarzeń rewolucji grudniowej z 1989 roku. Byłam troszkę zaskoczona widokiem pomnika Wilczycy Kapitolińskiej stojącej na środku placu. Okazuje się, że jest to dar od Rzymu dla miasta przekazany w 1926 roku. 
Na jednym krańcu alei obsadzonej kolorowymi kwiatami stoi budynek Teatru Narodowego i Opery wzniesiony pod koniec XIX wieku, natomiast po przeciwległej stronie znajduje się śliczna Prawosławna Katedra wybudowana w stylu mołdawskim w latach 1936-1940.
Gdybym miała powiedzieć z czym najbardziej kojarzy mi się Timiszoara, odpowiedziałabym, że z kwiatami. One rosną praktycznie wszędzie, a  dzięki nim miasto jest niezwykle barwne, pachnące, no i przed wszystkim zadbane - czego niestety nie można powiedzieć o biednych, rumuńskich wioskach przez które przejeżdaliśmy.

Budynek Opery


Przed Prawosławną Katedrą stoi pomnik Wilczycy Kapitolińskiej




XIX-wieczna Synagoga Cetate zbudowana w stylu mauretańskim. Niestety nieczynna

Jako zapalona miłośniczka wszelkiej zieleni zawsze staram się w odwiedzanych miejscach wyszukiwać ogrody botaniczne oraz parki, gdzie wśród kwiatów i ptaków można miło spędzić czas - szczególnie kiedy grafik  podróży jest dosyć napięty.
Gdy tylko dowiedziałam się o Parku Różanym w Timisoarze od razu wiedziałam, że nie mogę go pominąć, więc natychmiast po zakwaterowaniu u przemiłych i bardzo życzliwych gospodarzy - udajemy się do różanego królestwa. Park położony jest w samym centrum miasta i stanowi idealne miejsce relaksu dla jego mieszkańców. Odbywają się tutaj również koncerty plenerowe. Niestety, ze względu na panujące od dłuższego czasu  okrutne upały - róże są w strasznie kiepskiej kondycji. 
Nasza rumuńska gospodyni u której wynajmowaliśmy mieszkanie mówiła, że w czerwcu ogród był bajkowy, a zapach róż unosił się po całej okolicy. To między innymi z tego właśnie  ogrodu  cesarz Franciszek Józef zamawiał kwiaty na wiedeński dwór.





Moi drodzy czytelnicy:):):)
Bardzo dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze.
Życzę Wam, aby nadchodzące dni przyniosły  wiele radości
oraz nieustającej inspiracji w każdej dziedzinie życia:)


Rumunia - Timisoara, wrzesień 2019
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...