poniedziałek, 28 grudnia 2015

Dubrownik i Plitwickie Jeziora

Dzisiejszy post powinien być zatytułowany północ-południe, ponieważ Dubrownik leży na jednym końcu Chorwacji, a Plitwice na drugim.
Postanowiłam zjednoczyć przeciwległe części Chorwacji i zaczynam od Dubrownika. 
Zanim odwiedzimy jednak wnętrze murów starego miasta, grzechem byłoby pominąć i nie wspomnieć o panoramie, jaka roztacza się na miasto z góry. Można tak stać i patrzeć bez końca.
Ogromne statki pasażerskie nieustannie wypływają i wpływają  do zatoki 
z kilkoma tysiącami turystów na pokładzie.

Znakiem rozpoznawczym Dubrownika, a w szczególności starego miasta 
są domy pokryte czerwonymi dachówkami. Szukałam nawet na ten temat informacji dlaczego jest to akurat kolor czerwony i czy ma to jakieś głębsze uzasadnienie, ale niczego takiego nie znalazłam. Chodzi pewnie o zwyczajną estetykę i niewątpliwy urok takiej architektury i nawiązanie do średniowiecznej zabudowy miasta. Jeśli ktoś ma inne sugestie,  proszę o opinię.
Patrząc dzisiaj na miasto - jakoś trudno sobie wyobrazić,  że Dubrownik pierwotnie był wysepką o nazwie Lausa z małą osadą i kościółkiem, oddzieloną od lądu bagnistym przesmykiem. Po najeździe Słowian na Bałkany na początku VII wieku na wysepce osiedlili się uchodźcy ze zrujnowanego przez Słowian Epidaurum /dzisiaj Cavtat/.
Powstała osada nosiła nazwę Ragusa i zajmowała północno-zachodnią część miasta. Uchodźcy z Epidarum przynieśli ze sobą regularny, rzymski sposób rozplanowania miasta, widoczny do dzisiaj w układzie ulic.
Wąskie uliczki prowadzą stromymi schodami do samej góry
Niektórzy mają już dość zwiedzania
Schody nawiązujące do schodów hiszpańskich

Pomnik poety Ivana Gundulića
którego dzieła inspirowały podobno Adama Mickiewicza

W X wieku rozwijające się miasto zajęło pozostałą, południowo-wschodnią część wyspy.
Na lądzie stałym naprzeciw wysepki Słowianie założyli osadę Dubrownik. Mieszkańcy obu osad żyli zgodnie, co pozwoliło w XII wieku je połączyć. Dokonano tego poprzez zasypanie przesmyku, na którego miejscu powstała główna ulica miasta - Stradun, gdzie w ulicznej kafejce wcinamy pyszne lody razem z pięknymi arami i ślizgamy się po kamiennych płytkach.



Wieża zegarowa - 1480 rok
Pałac Rektorów
Miasto od początku swego istnienia było otoczone murami obronnymi, które wciąż poszerzano i podwyższano, aż utworzyły potężną twierdzę. 
Fortyfikacje miejskie zachowane są niemal w stanie nie zmienionym od XVII wieku.
Wejście na mury miejskie
Miasto początkowo podlegało cesarstwu bizantyjskiemu. 
W roku 867 Dubrownik przetrzymał oblężenie arabskie. 
Od 1204 r. stanowił posiadłość Republiki Weneckiej, następnie Królestwa Węgier, a po ich upadku w 1526 r. imperium ottomańskiego.
Dubrownik nie miał bogactw naturalnych, ani nawet zaplecza lądowego. Jego bogactwo tkwiło w tym, że znajdował się na śródziemnomorskim szlaku handlowym.
Rozkwit miasta trwał od XIII do XVI wieku.  W tym czasie powstała większość budowli i urządzeń miejskich stanowiących dzisiaj jego zabytki.
Kościół Jezuitów /1699-1725/
Patron Dubrownika św. Błażej z Sebasty
Pałac Sponza /XIV-XV wiek/
Zmierzch Republiki Dubrownickiej i jej stolicy, podobnie jak pozostałych śródziemnomorskich republik kupieckich był skutkiem zmian szlaków handlowych w Europie, po odkryciu Ameryki w XV wieku.
Ponadto ciosem dla miasta było trzęsienie ziemi 6 kwietnia 1667 r.
po którym miasto co prawda zostało odbudowane, ale gospodarczo już się nie podźwignęło.
W 1806 r. miasto zostało zajęte przez oddziały napoleońskie. Następnie przeszło w ręce włoskie, austrackie. W 1918 r. po zjednoczeniu Dalmacji i Bośni należał do Królestwa Jugosławii.
Od czasów powojennych Dubrownik zachowując rolę regionalnego ośrodka handlowego i komunikacyjnego stał się przede wszystkim celem masowej turystyki.
Widać to na każdym kroku. Rzesze turystów z całego świata przez okrągły rok przemierzają jego ulice wzdłuż i wszerz.
Nie wyobrażam sobie tego miasta w sezonie letnim, skoro w październiku są takie tłumy.

Stari Grad - Stare Miasto Dubrownika stanowi unikalny w Europie, zachowany w całości układ urbanistyczny średniowiecznego miasta wraz z systemem umocnień obronnych.
Jako takie zostało w całości wpisane na listę dziedzictwa kulturowego UNESCO
Na starym mieście znajdują się niemal wszystkie jego zabytki.

W Dubrowniku mieszkał polski kompozytor Ludomir Michał Rogowski /1881-1954/.
Opuszczamy zatem to gorące miasto i przejeżdżając przez most Franja Tudmana udajemy się do chłodniejszej -  północnej części Chorwacji.

Kiedy Bóg stwarzał świat niewątpliwie Jego zamiarem było pokazanie ludziom tego, jak wyglądać będzie kiedyś przedsionek raju. 
To oczywiście jest moja teoria na ten temat i moje wyobrażenie raju, który w Jeziorach Plitwickich ma wszelkie jego znamiona i predyspozycje wizualne /kto tutaj był, wie o czym mówię/.
Szkoda tylko, że pogoda zmieniła się diametralnie. 
Wyjeżdżając z Makarskiej temperatura wynosiła 27 stopni, 
w Plitwicach jest stopni 15.
No ale cóż. Nie wyobrażam sobie wyjechać z Chorwacji i nie widzieć tego niesamowitego miejsca.
Wybraliśmy opcję 3-godzinnej trasy zwiedzania rezerwatu i przez te parę godzin byliśmy zupełnie obojętni i głusi na wszelkie bodźce zewnętrzne. 
Jest tylko sama  natura, w postaci szemrzących strumyków lub grzmiących wodospadów. I wszędzie zieleń, zieleń i turkus wody. 
Po prostu Raj na Ziemi!

Dziękuję wszystkim  za uwagę i z tego raju wracamy już do naszego kraju:)