poniedziałek, 8 czerwca 2015

Austria 2014



Termin pobytu 13-17.08.2014 r.
Austriaa konkretnie Kraj Salzburski to marzenie i pomysł  mojego męża. Można powiedzieć, że spełnione marzenie, chociaż... Żeby zwiedzić i poznać tę piękną część Austrii trzeba na to przeznaczyć dużo więcej czasu i dużo więcej pieniędzy.
Nasza podróż trwała zaledwie pięć dni, ale gdy opowiadaliśmy właścicielom pensjonatu gdzie byliśmy i co widzieliśmy łapali się za głowę, że to niemożliwe w tak krótkim czasie zobaczyć tak wiele.

Podróżowaliśmy samochodem, więc przemieszczanie się nie stanowiło większego problemu i w ciągu dnia można było naprawdę wiele zobaczyć pod warunkiem, że wyjazd nie był traktowany jako wyłącznie rekreacyjny. 


Pobudka godz. 7.00, powrót godz. 19.00. Nie każdy lubi tego typu wyzwania, tym bardziej, że był to nasz wspólny prezent na 16 rocznicę ślubu. Można powiedzieć "Rocznicowy maraton". Ale dla nas nie stanowiło to większego problemu tym bardziej, że zaraz po przybyciu do miejscowości  Bad Ischl w Biurze Informacji Turystycznej wykupiliśmy Salzburger Card na 5 dni, za cenę 55 Euro, a ilość atrakcji i obiektów w niej się znajdujących była ogromna. 


Mam taką dziwną skłonność, że jadąc w jakąkolwiek podróż do jakiegokolwiek państwa lubię poczytać książki o znanych postaciach lub historiach z tym miejscem związanych. 


Będąc w Bad Ischl nie sposób nie wspomnieć o wybitnej parze z czasów Cesarstwa Austro-Węgierskiego, a więc Elżbiecie Bawarskiej /Sissi/ i jej mężu, spełniającym wszystkie zachcianki krnąbrnej żony, cesarzu Franciszku Józefie. Gdyby żyli w dzisiejszych czasach z całą pewnością byliby pierwszą parą celebrytów na pierwszych stronach gazet /ale o tym osobny rozdział/. 


Austria to piękny kraj, a austriacy to dziwni ludzie. Nie wiem czy był to zbieg okoliczności, czy oni po prostu już tak mają. 

Zanim powiem o co chodzi, jeszcze jedna ważna rzecz. Jadąc przez Austrię nie spotyka się tam tabliczek przy domach typu: "Zimmer Frei", czy "Free rooms". 
Żeby znaleźć mieszkanie trzeba udać się do Biura Informacji Turystycznej i oni sami w bazie komputerowej szukają wolnych pokoi w pobliskich miejscowościach. Oczywiście, gdy indywidualny turysta zapyta mieszkańca o pokój, też można wynająć, ale oficjalnie jest to chyba zakazane.

Gdy uprzejma pani z Agencji Turystycznej znalazła już dla nas mieszkanko w miejscowości Abtenau, szukanie tego domu zajęło nam przeszło godzinę, chociaż oddalony był zaledwie kilometr. Dlaczego? Ponieważ, pytając sąsiadów o ten numer domu żaden z nich nie wiedział gdzie to jest. Nawet facet z którym gospodarze byli sąsiadami przez płot powiedział, że nie wie. Całe szczęście, gdy już mieliśmy odjeżdżać podjechał właściciel pensjonatu.


Okazuje się, że oni prawie w ogóle się nie znają i nie utrzymują ze sobą żadnych sąsiedzkich stosunków, chociaż mieszkają bardzo blisko. 

Może tak było tylko w tamtej okolicy nie wiem. Ale mam wrażenie, że  austriacy ogólnie rzecz biorąc są zdystansowani. 

Nie mogę tego powiedzieć o właścicielach naszego domu. 

Było to przesympatyczne młode małżeństwo. Bardzo komunikatywne i służące pomocą. 

Mieszkaliśmy w pięknym domu z tarasem i widokiem na szczyty Alp. Czy można chcieć czegoś więcej?




Adres naszego pensjonatu w Abtenau







Położony na wzniesieniu z pięknym widokiem na góry











Miejscowości które odwiedziliśmy 
w Austrii to:

- Bad Ischl
- Bad Gastein
- Hallstatt
- Salzburg
- Zell am zee
- St. Wolfgang
Wąwóz Lammerklamm, Wodospady Krimml

Oczywiście w Alpach nie może zabraknąć pasących się krów. Co prawda trochę marnie wyglądają, no ale cóż? Nie krowy tutaj są najważniejsze.


Abtenau to typowe austriackie miasteczko, gdzie znajduje się mnóstwo hoteli, pensjonatów i klimatycznych restauracji w których serwowano słynny "Wiener Schnitzel" mniam mniam

A więc zapraszam do zwiedzania

3 komentarze:

  1. Ciekawe spostrzeżenia, właśnie planuje tez krotki 5-6 dniowy wyjazd do Austrii latem. Wynajmuje przez booking.com, więc nie będę szukać w ciemno. W planach mam też Salzburg. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli mogę doradzić to warto w Austrii kupić kartę uprawniającą do zwiedzania różnych obiektów. Oczywiście sprawdza się ona, jeśli będziesz przebywać w jednej określonej części Austrii, ale jeżeli planujesz się przemieszczać, wtedy nie bardzo ma to sens. My kupiliśmy Salzburger Card na 5 dni i jest to bardzo opłacalne finansowo, ponieważ nie musisz kupować pojedynczych biletów, tylko wchodzisz wszędzie na tę kartę /zabytki, źródła termalne, wyciągi/.
      Jeśli chcesz się więcej dowiedzieć na ten temat daj znać.
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Tylko Wy możecie odpoczywać "męcząc się" bardziej niż w domu ;)
    Sisi w bajkach wcale taka nie była, a lubiłam tą bajkę.
    To były chmury czy dym na tamtym zdjęciu? :O
    Krowy się ułożyły jakby pozowały, w tą samą stronę.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...